Podczas ostatniego weekendu w dniach 17 i 18 października 2020 roku wychowankowie hostelu Patryk Karasiński i Patryk Kwaśniewski pod opieką wychowawcy Mateusza Wójcickiego postanowili po wykonaniu prac na rzecz placówki zrelaksować się i naładować akumulatory na zbliżający się tydzień spacerując po uskoku sudeckim w krainie wygasłych wulkanów.

W sobotę wybraliśmy się zdobywać szczyt Fudżijamy Śląskiej, czyli Ostrzycy Proboszczowickiej skąd mogliśmy podziwiać pomimo mgły a może niskiej pokrywy chmur jesienny krajobraz sięgających ku horyzontowi pasm górskich Karkonoszy, gór Kaczawskich, gór Izerskich i Rudaw Janowickich. Schodząc ze szczytu mogliśmy podziwiać gołoborza jak również pozostałości po umocnieniach obronnych z okresu II wojny światowej przygotowanych przez wycofujących się przed wojskami polskimi i sowieckimi żołnierzy niemieckiej armii. Kończąc spacer zebraliśmy pokaźną ilość kani, które po powrocie wspólnie przygotowaliśmy i ze smakiem spożyliśmy.
W niedzielę zaś udaliśmy się na spacer po jerzmanickich lasach gdzie również rozglądaliśmy się za grzybami, ale i obserwowaliśmy faunę i florę uskoku sudeckiego zdobywając szczyt Jeziornej z urokliwym oczkiem wodnym w starym wyrobisku kopalni bazaltu zalanej wodami podziemnymi. Piękny jesienny i aktywny weekend minął szybko teraz poczekamy na kolejny weekend abyśmy mogli znowu pospacerować i poznawać historię, geografię najbliższej okolicy tzw. Naszej - Małej Ojczyzny.

Wspomnienia zebrał i opisał Mateusz Wójcicki