Dzieje zabudowań w miejscu dzisiejszego zakładu poprawczego sięgają końca XIV w., kiedy wpisy do ksiąg miejskich Złotoryi informują o płatnościach odbieranych od właściciela młyna wodnego ulokowanego w przysiółku Jerzmanic – Podgórniku (Seiffenau). Z tego też okresu pochodzi wzmianka, że młyn z Podgórnika opłaca czynsz na rzecz szpitala św. Elżbiety w Złotoryi. Jeszcze w 1497 r. młynarz Willenberg z Podgórnika przekazywał rocznie 18 funtów oleju na rzecz tego szpitala. W 1599 roku powstała młynówka doprowadzająca wodę do tego młyna.

Ponad czterysta lat później młyn i otaczająca go parcela należały do rodziny kupieckiej Johann’a Gotlob’a Straussa. W latach 1836 – 37 spółka kupiecka włókniarzy ze Złotoryi zakupiła od Straussa parcelę obok młyna i postawiono tu zabudowania dużej fabryki włókienniczej (tkalnia i wykańczalnia sukna) wraz z budynkiem administracyjnym. Fabryka prosperowała do 1875 r. zatrudniając ok. 70 pracowników. Syn J. G. Straussa – Oskar Strauss odkupił od spółki upadłą fabrykę oraz sprzedał maszyny i urządzenia. Pięć lat później, w 1880 r., zabudowania opustoszałej fabryki i teren wokół odkupił od rodziny Straussa złotoryjski lekarz dr Christian (lub Herrmann) Leo. Po modernizacji zabudowań utworzył tu niewielkie sanatorium wykorzystujące miejscowe źródła, początkowo w budynku pofabrycznym (obecnie internat zakładu).

Sanatorium (Kur Ort) uroczyście otwarto 11 lipca 1881 r. (inne źródła podają rok 1883), prowadzono tam hydrolecznictwo w oparciu o miejscowe źródła mineralne, kąpiele mineralne, błotne i w wywarze z igliwia świerkowego.

Stosowano także kurację pitną i żętycową – skuteczną na choroby układu trawiennego, choroby nerwicowe i reumatyczne, artretyzm i choroby kobiece.

Sanatorium szybko uzyskiwało renomę, co pozwalało rozwijać jego infrastrukturę. Powstała restauracja (obecnie biuro administracji zakładu), zaaranżowano park zdrojowy ze stawem (obecnie teren boiska) oraz altanką, fontanną, muszlą koncertową, boiskiem i kortami tenisowymi. Powstała sala widowiskowo – balowa (obecnie sala gimnastyczna zakładu). Mimo, że zakład leczniczy funkcjonował tylko latem – rocznie przyjmował do 200 kuracjuszy.

Świetność uzdrowiska Bad Hermsdorf przemija wraz ze śmiercią dra Leo w 1907 r. Podupadające sanatorium kupiła w 1922 r. Kasa Chorych z powiatu Rothenburg w Górnych Łużycach. W kolejnych latach przekształcono zakład w sanatorium dla ozdrowieńców (ówczesna wersja leczenia poszpitalnego) z nastawieniem na obsługę dzieci. W tym celu przebudowano budynek przylegający do budynku głównego, gdzie powstały sale dla dzieci (obecnie zachował się tylko parter tego budynku i mieści się tu pralnia oraz kotłownia).

W latach 30-tych XX w. pieczę nad zakładem zdrowotnym przejęła NSV – Nationalsozialistische Volkswohlfahrt (Narodowosocjalistyczna Ludowa Opieka Społeczna) utworzona przez NSDAP w 1931 r. z inicjatywy Gauleitera Berlina – Josefa Goebbelsa. Na czele tej organizacji stanął były pilot wojskowy Erich Hingelfeld, pod patronatem honorowym Magdy Goebbels.

Na początku II wojny światowej NSV, w byłym już uzdrowisku, ulokowała dziesiątki dzieci (częściowo z matkami) przesiedlonych z Berlina w obawie przed nalotami i bombardowaniami stolicy III Rzeszy. Dzięki uprzejmości Pani Heidi Gebhard z Waldbröl w Niemczech nasza placówka dysponuje unikalnym eksponatem historycznym w postaci ręcznika NSV z tego okresu.

Mimo braku bezpośrednich potwierdzeń źródłowych, możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, kiedy szpital wojskowy dla rezerwistów w Bad Hermsdorf zakończył swoją działalność. Musiało to mieć miejsce najpóźniej zimą 1945 r.

Trudno powiedzieć, czy szpital włączył się w masowy exodus ludności niemieckiej na przełomie 1944/45 r. w miarę zbliżania się frontu wschodniego, czy też wytrwał do chwili, gdy nad doliną Kaczawy unosił się pomruk rosyjskich dział czołgowych 3 Armii Pancernej Gwardii i 52 Armii I Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa w lutym 1945 r.

Ze szczątkowych informacji ówczesnych repatriantów dowiadujemy się, że w 1945 r. budynki poszpitalne zajęło Wojsko Polskie na koszary. Prawdopodobnie stacjonowała tu jednostka w sile kompanii o charakterze wojsk inżynieryjno – technicznych (tzw. „ Wojskowy Korpus Budowlany”). Oprócz zadań, o których wiemy nic lub niewiele, żołnierze tej jednostki zabezpieczali pracę i sami też pracowali w kamieniołomach w Pielgrzymce.

Po opuszczeniu terenu dzisiejszego zakładu przez wojsko w 1950 r., budynki służyły, wg podobnie niepotwierdzonych informacji, jako hotel robotniczy. Stan totalnej ruiny i bezmyślnej, prymitywnej dewastacji, jaki w zabudowaniach zastał pierwszy Dyrektor poprawczaka świadczyłby o tym, że informacje te były prawdopodobne... Obok niosących polskość do Jerzmanic repatriantów, pojawia się drugi wątek lokatorski pomiędzy 1950 a 1959 r., czyli więźniowie filii Zakładu Karnego w Wilkowie[1].

Z ustnej relacji Pana Zygmunta Szeligi – założyciela i pierwszego Dyrektora Zakładu Poprawczego w Jerzmanicach-Zdroju wynika, że właścicielem zabudowań przyszłego zakładu od 1950 r. były kamieniołomy w Pielgrzymce[2], które korzystały z pracy przymusowej więźniów w tym celu skoszarowanych w Jerzmanicach.

Ostatecznie 4 marca 1959 roku Pan Zygmunt Szeliga objął oficjalnie stanowisko Dyrektora Zakładu Poprawczego w Jerzmanicach-Zdroju (w stanie organizacji – czyli bez wychowanków) i równolegle pełnił on nadal funkcję kierownika SdN w Świdnicy. Zakład podlegał wówczas organizacyjnie Departamentowi Spraw Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, kadra placówki była funkcjonariuszami Służby Więziennej. W początkowej fazie istnienia zakładu zatrudniona była niewielka grupa ludzi, których zadaniem było dokonanie inwentaryzacji obiektu oraz jego przygotowanie funkcjonalne do przyjęcia pierwszych wychowanków, których doprowadzanie rozpoczęło się 1 września 1959 r. Większość pracowników mieszkała „kątem” na terenie zakładu w warunkach bardziej, niż spartańskich i wykonywała prace przy remoncie zdewastowanego budynku głównego, remoncie baraków i ich adaptacji dla potrzeb warsztatów i szkoły. Łóżka, które w tych barakach znaleziono (pierwotnie używane przez niemiecki szpital wojskowy i polskie wojsko), przeniesiono do internatu, kraty w oknach budynku były już na miejscu, jako pozostałość po „hotelu robotniczym” kamieniołomów.

Przez krótki czas na terenie zakładu przebywała grupa robocza kilkunastu wychowanków z zakładu poprawczego w Świdnicy, lecz dość szybko zrezygnowano z ich pracy, gdy okazało się, że przysparzają więcej problemów, niż wnoszą pracy.

Od września’59 napływali pierwsi wychowankowie. Docelowo zakład miał przygotować pojemność 90 miejsc, lecz w pierwszym okresie w zakładzie przebywało niewiele ponad 20 wychowanków.

W latach 60-tych podjęto budowę muru wokół zakładu. Z okresu użytkowania obiektu przez poprzednich właścicieli został mur jedynie od strony szosy, pozostała część gruntu otoczona była, mocno zniszczoną przez ząb czasu, siatką. Nie trzeba wybujałej wyobraźni, by stwierdzić, jakie kłopoty wynikały stąd w zakresie wykonywania funkcji izolacyjnej zakładu. Mur został wybudowany siłami instruktorów i wychowanków zakładu i nie miało to nic wspólnego z zasadami grypsery…

W tym samym też czasie dokonano rozbudowy infrastruktury warsztatów przez dobudowanie łączników pomiędzy wolnostojącymi barakami warsztatowymi.

15 sierpnia 1969 r. przy Kombinacie Budownictwa ogólnego w Lubinie powstała filia zakładu – Grupa Półwolnościowa. Przy grupie funkcjonowała Szkoła Podstawowa dla Pracujących, w której wychowankowie zdobywali przyuczenie do zawodów: lastrykarz, betoniarz-zbrojarz, cieśla budowlany, tapeciarz.

Pierwszym kierownikiem Grupy Półwolnościowej został Pan Bogdan Sławuta. Wychowankowie zakwaterowani byli w Hotelu Robotniczym na ul. M. C. Skłodowskiej w Lubinie. Wieloletnim kierownikiem Grupy, do chwili jej likwidacji na początku lat 90-tych, był wychowawca Ryszard Drzymała

W 1973 r. powstał nowy dział szkolenia zawodowego elektryków z przewijaniem silników elektrycznych pod kierunkiem instruktora Reiharda Kucharskiego.

W tym też roku dokonano rozbudowy budynku szkoły. W dobudowanych skrzydłach bocznych mieściła się klasa elektryczna, pokój nauczycielski i gabinet kierownika szkoły.

W 1973 r. podjęto budowę dwóch domów mieszkalnych dla pracowników zakładu. W 1974 r. oddano do użytku pierwszy budynek, w 1978 r. – drugi. O teren pod budowę osiedla trwała autentyczna wojna z kolejarzami z Jerzmanic łącznie z aktami sabotażu z ich strony na placu budowy. Szczęśliwie doprowadzono rzecz do końca dzięki osobistemu zaangażowaniu dyrektora Darłowskiego.

Na 25-lecie zakładu wyróżnieni zostali wpisem do kroniki zasłużeni nauczyciele szkoły: Zbigniew Sielecki, Jan Łukasik, Stanisław Solarz i Józef Wnęk.

W 1982 r. rozpoczął się, trwający aż 8 lat, kapitalny remont budynku internatu. W zakładzie funkcjonowały zaledwie trzy grupy wychowawcze, a w końcowym okresie – nawet dwie. Ulokowane były one w pomieszczeniach nad biurem zakładu i w miejscu obecnej Grupy VI.

Dnia 5 listopada 1985 r. zakład pożegnał Pana Tadeusza Wójcickiego, zasłużonego wychowawcę i instruktora harcerskiego „Nieprzetartego Szlaku”. Działalność 41 Drużyny Harcerzy „Agrykola” im. Batalionu Harcerskiego „Wigry” kontynuowali przez kolejne lata wychowawcy Jacek Tyc i Zdzisław Dudkiewicz. Drużyna była bodaj najlepszą drużyną „NS” w kraju, gdyż jako jedyna z tego pionu GK ZHP została zaproszona osobiście przez Naczelnika ZHP na Zlot Jubileuszowy 70-lecia ZHP na Polach Grunwaldu w 1988 r.

Szczególnie tragicznie w historii zakładu zapisała się noc z 18 na 19 marca 2001 r. Wybuchł wówczas bunt nieletnich. Do zakładu doprowadzono niemal jednocześnie ponad dziesięciu szczególnie niebezpiecznych nieletnich, przeniesionych karnie z innych placówek (głównie z ZP Poznań).

Po likwidacji buntu prowodyrzy zajść stanęli przed Sądem i zostali ukarani karami pozbawienia wolności od 2 do 8 lat.

DYREKTORZY ZAKŁADU POPRAWCZEGO W JERZMANICACH-ZDROJU

  1. Zygmunt Szeliga (1959 – 1960)
  2. Antoni Stępczak (1960 – 1961)
  3. Józef Żołnowski (1961 – 1962)
  4. Mieczysław Lipnicki (1962 – 1963)
  5. Ryszard Woźniak (1963 – 1967)
  6. Marian Krzeszowski (1967 – 1972)
  7. Jan Darłowski (1972 – 1975)
  8. Bogdan Sławuta (1975 – 1979)
  9. Jan Wolski (1979 - 2013)
  10. Jacek Parański (2013 – 2018)
  11. Artur Górny (2018 – do dziś).

[1] Filia ZK Wilków w Jerzmanicach powstała przez adaptowanie budynków po wojsku z budżetu Departamentu Więziennictwa MBP (Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego).

[2] Chodzi prawdopodobnie o „Strzeblowskie” [?] Zakłady Surowców Mineralnych w Pielgrzymce.

Autor: Jacek Tyc